No to jedziemy od początku

Same honory i terminale to honroto (czytaj: honrootoo).
Gratuluję shosangen. Miałem go chyba tylko raz i to w dodatku w trzyosobowym, więc brawa (mimo że rozdanie miałeś wyśmienite

).
A poczwórne riichi to również rzadki widok, chociaż nie tak nieczęsty jak sytuacja w której na początku zameldowałem chyba jakiegoś pona (miałem dobry wynik i zależało mi na szybkim skończeniu gry). Doszło do tego, że mimo iż byłem w tenpai, to dookoła mnie same riichi. Dostaję kamień. Niebezpieczny. Myślę sobie "cholera, to już po mnie", ale że nie było za bardzo jak się bronić to ryzykuję - wyrzucam. Oczywiście słyszę ron. Tyle że TRZY RAZY

. Nawet nie chcę mi się wyobrażać, jak na to zareagowali oponenci. Ja za to miałem banana na twarzy do końca dnia

. Screena niestety nie mam, bo to było dobre kilka miesięcy temu, ale sytuacja niezapomniana.